Volkswagen odnotował w piątek gwałtowny spadek zysków, a zysk VW w drugim kwartale spadł do 1.54 mld euro po opodatkowaniu, o 32.9% w porównaniu z rokiem poprzednim. Największy europejski producent samochodów obwinił o to słaby popyt w Chinach, koszty amerykańskich ceł i wysokie koszty restrukturyzacji, obniżając prognozę przychodów na 2026 rok. Dane te pojawiają się w trudnym momencie dla firmy, która jest jednocześnie największym pracodawcą przemysłowym w Niemczech.
Wynik nie spełnił oczekiwań rynku i spowodował spadek akcji uprzywilejowanych Volkswagena o około 3% na początku sesji. Dla grupy, która zapewnia tysiące miejsc pracy u dostawców w całym kraju, słaby zysk VW w drugim kwartale to coś więcej niż tylko jeden słaby kwartał. Wpisuje się on bezpośrednio w szerszą debatę na temat kondycji niemieckiego przemysłu i przyszłości sektora produkcyjnego.
Co pokazują dane dotyczące zysków VW za drugi kwartał
Zysk netto po opodatkowaniu w wysokości 1.54 mld euro w porównaniu z około 2.29 mld euro w analogicznym okresie rok wcześniej. Wynik operacyjny wyniósł około 3.47 mld euro, co stanowi spadek o blisko 10% rok do roku i jest poniżej oczekiwań analityków. Marża operacyjna spadła, co świadczy o tym, że Volkswagen sprzedaje mniej rentowny asortyment pojazdów, a jednocześnie utrzymuje wysokie koszty.
Na wynik kwartału miały wpływ dwa zdarzenia jednorazowe. Według raportu o wynikach, Volkswagen poniósł straty w wysokości około 500 milionów euro związane z zakończeniem produkcji elektrycznego modelu ID.4 w USA, a także odnotował negatywny wpływ na strukturę sprzedaży, co oznaczało, że sprzedał więcej samochodów o niższej marży. W połączeniu ze spadkiem wolumenów, czynniki te obniżyły wynik finansowy znacznie poniżej poziomu z ubiegłego roku.
Dlaczego obniżono prognozę zysków VW za drugi kwartał
Istotniejszym sygnałem na nadchodzący rok są zrewidowane prognozy. Volkswagen spodziewa się obecnie, że przychody w 2026 roku będą wahać się od 3% spadku do niemal zerowego poziomu, co stanowi wyraźne obniżenie w stosunku do wcześniejszej prognozy wzrostu na poziomie od zera do 3%. Mówiąc wprost, firma przeszła od oczekiwań umiarkowanego wzrostu do przygotowania się na ewentualny spadek sprzedaży.

Głównym obciążeniem są Chiny, od dawna jeden z najważniejszych rynków Volkswagena. Dostawy w tym kraju w pierwszej połowie roku spadły o około jedną trzecią, ponieważ lokalni producenci pojazdów elektrycznych zdobyli udziały w rynku, a cały chiński rynek motoryzacyjny skurczył się. Dodatkowo, amerykańskie cła importowe podniosły koszty i zmusiły grupę do ponownego przemyślenia miejsc produkcji samochodów. Obniżka prognoz sugeruje inwestorom i pracownikom, że zarząd nie spodziewa się szybkiego ożywienia gospodarczego.
Reakcja rynków była błyskawiczna. Akcje uprzywilejowane Volkswagena, będące najpopularniejszym przedmiotem obrotu, spadły o około 3 procent w piątkowym handlu i od początku roku notują wyraźny spadek. Dyrektor finansowy Arno Antlitz nazwał niską marżę grupy sygnałem ostrzegawczym, wskazującym na konieczność kolejnej rundy restrukturyzacji, przyznając, że rozpoczęte cięcia kosztów nie posunęły się wystarczająco daleko.
Osobna walka o rośliny i miejsca pracy
Wiadomości o zyskach wpisują się w trwający od dłuższego czasu spór o niemieckie fabryki i pracowników Volkswagena, który stanowi odrębną historię. Firma potwierdziła plany redukcji zatrudnienia do 100 000 osób w przyszłości, czyli mniej więcej dwukrotnie więcej niż wcześniej, a przyszłość kilku niemieckich zakładów jest przedmiotem dyskusji. Ta batalia restrukturyzacyjna, opisana w naszym raporcie na temat Walka o zamknięcie zakładów Volkswagena, dotyczy raczej długoterminowych zdolności produkcyjnych i kosztów pracy, a nie wyników z jednego kwartału.
Ważne jest, aby oddzielić te dwa wątki. Spadek zysków VW w drugim kwartale to historia zysków i prognoz: ile firma zarobiła w ciągu trzech miesięcy i czego obecnie oczekuje na ten rok. Kwestia zakładów i miejsc pracy ma charakter strukturalny i będzie rozstrzygana przez lata negocjacji ze związkami zawodowymi i radami zakładowymi. Oba wskazują na ten sam niepokojący kierunek, ale nie są tym samym wydarzeniem.
Co to oznacza dla gospodarki niemieckiej
Volkswagen zatrudnia w Niemczech setki tysięcy osób i wspiera rozległą sieć dostawców, od producentów stali po firmy programistyczne. Spadek zysków o jedną trzecią i pogorszenie perspektyw firmy odbija się szerokim echem nie tylko w Wolfsburgu. Słabsze wyniki ograniczają możliwości podwyżek płac, inwestycji i zatrudnienia, a także zwiększają presję na cięcia kosztów, którym sprzeciwiały się związki zawodowe.
Dla zagranicznych pracowników w sektorze motoryzacyjnym lub w jego łańcuchu dostaw przesłanie jest raczej ostrożnością niż paniką. Volkswagen nie jest w kryzysie pod względem tych liczb, ale sygnalizuje okres uboższy, z mniejszymi budżetami i ciągłą restrukturyzacją. Każdy, kto pracuje w branży lub w jej otoczeniu, powinien zapoznać się ze swoimi prawami w zakresie bezpieczeństwa zatrudnienia i odpraw, określonymi w naszym przewodniku. Niemieckie umowy o pracę i prawa pracowniczeTen kwartał przypomina, że nawet największy producent w kraju nie jest odporny na słaby popyt za granicą i rosnące koszty w kraju.
