Home Ciekawa AktualnościStrajk w niemieckim pociągu: starcie GDL z Deutsche Bahn

Strajk w niemieckim pociągu: starcie GDL z Deutsche Bahn

by WeLiveInDE
0 komentarze

Niemiecki Związek Maszynistów (GDL), na którego czele stoi Claus Weselsky, rozpoczął znaczący 30-godzinny strajk 7 grudnia 2023 r., co stanowi kluczowy moment w toczących się sporach pracowniczych w niemieckim sektorze transportu.

Posunięcie to nastąpiło po serii bezowocnych negocjacji z krajowym przedsiębiorstwem kolejowym Deutsche Bahn. Strajk rozpoczął się o godzinie 6:10 maszynistami pociągów towarowych, a następnie maszynistami pociągów pasażerskich o XNUMX:XNUMX, powodując powszechne zakłócenia w całym kraju.

Strajk ten nie jest odosobnionym wydarzeniem, ale najnowszą z serii akcji protestacyjnych WKL. Związek zorganizował wcześniej 20-godzinny strajk 15 listopada, który doprowadził do odwołania około 80% pociągów dalekobieżnych i miał wpływ na kilka usług regionalnych i kolei miejskiej. GDL jest mniejszym, ale wpływowym związkiem zawodowym w porównaniu z EVG, kolejnym dużym związkiem zawodowym w Deutsche Bahn, zwłaszcza ze względu na dużą liczbę maszynistów wśród jego członków. Umożliwiło to WDL wywieranie podczas strajków znacznego wpływu na niemiecki transport kolejowy.

Istota żądań WKL skupia się wokół lepszej płacy i lepszych warunków pracy. Związek domaga się w szczególności podwyżki miesięcznego wynagrodzenia o 555 euro, premii równoważącej inflację w wysokości 3,000 euro oraz zmniejszenia tygodniowego czasu pracy z 38 do 35 bez obniżek wynagrodzeń. Jeśli warunki te zostaną uzgodnione, będzie z nich korzystać około 10,000 12 pracowników przez 11 miesięcy. Jednak odpowiedzią Deutsche Bahn była propozycja skromniejszej podwyżki wynagrodzeń o 2,850 procent rozłożonej na trzy lata, połączonej z premią w wysokości XNUMX euro, bez zajęcia się kwestią skrócenia czasu pracy.

Zapowiedź strajku spotkała się z mieszanymi reakcjami. Martin Seiler reprezentujący Deutsche Bahn potępił strajk jako „nieodpowiedzialny i samolubny”, powtarzając opinie stowarzyszenia pasażerskiego ProBahn. Szczególnym punktem spornym była krótka informacja o strajku, ogłoszona zaledwie wieczorem przed jego rozpoczęciem. Claus Weselsky nie poddawał się jednak, wzywając Deutsche Bahn do uwzględnienia „uzasadnionych potrzeb swoich pracowników” i ostrzegając przed zagrożeniami dla przyszłości kolei jako zrównoważonego środka transportu.

Weselsky poruszył także krytyczne kwestie dotyczące prywatyzacji usług takich jak Deutsche Bahn. Zasugerował, że powrót do systemu, w którym pracownicy kolei są urzędnikami służby cywilnej, mógłby zapobiec takim strajkom, wskazując na niepowodzenie wysiłków prywatyzacyjnych na rzecz realizacji obietnic. Krytyka dotyczy praktyk zarządzania w Deutsche Bahn, a Weselsky podkreśla rozbieżność między wysokimi wynagrodzeniami kadry kierowniczej a presją finansową wywieraną na innych pracowników.

Istotnym punktem spornym jest żądanie WKL wprowadzenia 35-godzinnego tygodnia pracy, który ma uatrakcyjnić pracę na kolei i poprawić zdrowie pracowników. Jednak Deutsche Bahn oparła się tym żądaniom, powołując się na konsekwencje finansowe i obecny niedobór wykwalifikowanych pracowników, który może się pogorszyć w przypadku skrócenia tygodnia pracy.

Ze względu na skutki strajku kierownictwo Deutsche Bahn wezwało do większego kompromisu. Eksperci zauważyli, że bardziej ugodowe podejście mogłoby pozwolić na uniknięcie polaryzacji widocznej w tym konflikcie. Działania GDL, zwłaszcza biorąc pod uwagę trudne warunki zimowe i zbliżającą się poważną zmianę rozkładu jazdy w Deutsche Bahn, zwiększyły presję na system kolejowy.

Pomimo napięć GDL zapewniła, że ​​nie będzie dalszych strajków do 7 stycznia 2024 r., co Deutsche Bahn powitało jako „świąteczny pokój”. Związek wskazał jednak na możliwość przeprowadzenia bardziej intensywnych i długotrwałych strajków po tej dacie, co odzwierciedla ciągły charakter konfliktu. Scenariusz ten podkreśla delikatną równowagę pomiędzy interesami członków związku a realiami operacyjnymi usług kolejowych.

Strajk w niemieckim pociągu, choć sam w sobie jest znaczącym wydarzeniem, jest częścią szerszej narracji na temat stosunków pracy, prywatyzacji i przyszłości transportu publicznego w Niemczech. Rozwiązanie tego konfliktu będzie wymagało ostrożnych negocjacji, zrównoważenia potrzeb pracowników z realiami finansowymi i operacyjnymi prowadzenia krajowych usług kolejowych. W obecnej sytuacji obie strony wydają się umocnione na swoich pozycjach, a na horyzoncie rysuje się możliwość przyszłych ataków. Wynik tego sporu będzie miał długotrwałe konsekwencje dla sektora transportu i stosunków pracy w Niemczech.

Produkty które mogą Ci się spodobać: