Saksonia otworzyła pierwszy w Niemczech ośrodek migracyjny nowego, kontrowersyjnego typu, a organizacje działające na rzecz praw człowieka już nazywają go więzieniem deportacyjnym. Od 1 lipca 2026 roku land prowadzi tzw. Sekundaermigrationszentrum, czyli wtórny ośrodek migracyjny, w byłym państwowym ośrodku dla uchodźców w Dreźnie. Ośrodek może pomieścić do 400 osób i jest przeznaczony dla osób ubiegających się o azyl, których wnioski leżą w gestii innego kraju Unii Europejskiej.
Czym jest ośrodek migracyjny w Dreźnie
Centrum zostało zbudowane z myślą o tym, co władze nazywają sprawami dublińskimi, od nazwy rozporządzenia dublińskiego, które decyduje, który kraj UE musi rozpatrzyć wniosek o azyl. Osoby kierowane do tego centrum to osoby, które po raz pierwszy wjechały do innego państwa członkowskiego lub ubiegały się o ochronę w innym państwie członkowskim i które Niemcy zamierzają deportować z powrotem. Według Freie Presse, kompleks za budynkiem Dyrekcji Generalnej w Dreźnie to silnie strzeżona osada kontenerowa ze stalowymi ogrodzeniami, drutem kolczastym i kamerami monitoringu.
Życie w ośrodku migracyjnym wiąże się ze ścisłymi ograniczeniami w przemieszczaniu się. Mieszkańcy muszą się zarejestrować i przebywać w ośrodku, a MiGAZIN donosi, że nawet opuszczenie ogrodzonego terenu, na tak zwyczajną rzecz jak wizyta lekarska czy krótki spacer, wymaga złożenia wniosku. Pobyt może trwać do 24 miesięcy dla osób samotnych i do 12 miesięcy dla rodzin z nieletnimi dziećmi.

Jak państwo tego broni
Minister spraw wewnętrznych Saksonii, Armin Schuster, odrzucił koncepcję, że ośrodek jest formą aresztu. MiGAZIN zacytował jego słowa, że to, co ludzie tam widzą, nie jest aresztem, i zasugerował, że mieszkańcy mogliby nawet odwiedzać puby wieczorami, opierając się na wzajemnym zaufaniu, ostrzegając jednocześnie, że powtarzające się próby ucieczki mogą prowadzić do nocnych lockdownów. Dodał również, że zakwaterowanie w kontenerze nie ma spełniać standardów hotelowych.
Kraj związkowy przedstawia centrum jako kluczowe narzędzie nowej europejskiej polityki migracyjnej, która koncentruje się na szybkich powrotach. Deklarowanym celem jest uczynienie pobytu w Niemczech nieatrakcyjnym dla osób, które mają zostać przeniesione gdzie indziej, w nadziei, że wyjadą dobrowolnie, a nie znikną w kraju. Saksonia pozycjonuje się jako pierwszy kraj związkowy, który wdrożył ten model w praktyce, a inne kraje związkowe obserwują, jak on działa.
Dlaczego krytycy nazywają to więzieniem
Organizacje zajmujące się uchodźcami i prawami człowieka ostro potępiły projekt. Saechsischer Fluechtlingsrat, saksońska rada ds. uchodźców, określiła ośrodki jako przypominające areszt i realizujące politykę odstraszania i izolacji, a nie ochrony. Organizacja ratownictwa morskiego Mission Lifeline i inni krytycy posunęli się jeszcze dalej, nazywając ośrodek więzieniem deportacyjnym ze względu na ogrodzenia i surowe ograniczenia w życiu codziennym.
Niemiecki Instytut Praw Człowieka ostrzegł również, że rygorystyczne stosowanie takich zasad może utrudniać dostęp do opieki medycznej lub porad prawnych i odradza tworzenie tego typu ośrodków. Nadal istnieją wątpliwości co do tego, jak dobrze ten model sprawdzi się w praktyce. MiGAZIN zauważył, że w 2025 roku Niemcy złożyły około 35 900 wniosków o przeniesienie osób do innych państw europejskich, ale w rzeczywistości przesiedlono ich tylko 5,377, co sugeruje, że sedno problemu leży daleko poza kwestią zakwaterowania.
Co to oznacza dla ekspatów
Większość cudzoziemców mieszkających i pracujących w Niemczech nigdy nie zetknie się z ośrodkiem takim jak drezdeński ośrodek migracyjny, ponieważ jest on skierowany do określonej grupy osób ubiegających się o azyl na mocy przepisów dublińskich, a nie do rezydentów posiadających wizy pracownicze, studenckie lub rodzinne. Mimo to otwarcie ośrodka oznacza wyraźne zaostrzenie niemieckiej polityki migracyjnej, które warto zrozumieć, ponieważ sygnalizuje kierunek, jaki obiera rząd w kwestii azylu i deportacji.
Dla każdego, kto porusza się w systemie azylowym lub rezydencyjnym, lub wspiera osobę, która w nim uczestniczy, ta sprawa pokazuje, jak wiele zależy od tego, który kraj zostanie uznany za odpowiedzialny zgodnie z rozporządzeniem dublińskim i jak szybko mogą się zmieniać przepisy. Osoby, których dotyczą decyzje azylowe, powinny zasięgnąć fachowej porady prawnej, a rady ds. uchodźców wymienione w tej historii pozostają pierwszym punktem kontaktowym. Nasze How to Germany W tej sekcji wyjaśniono podstawowe kwestie związane z pobytem i imigracją, które kształtują codzienne życie nowoprzybyłych.
